Dostępne strony internetowe na przykładzie WordPress, podstawy WCAG

Dlaczego i jak robimy dostępne strony

Ten artykuł rozpoczyna cykl poradników na temat budowy i utrzymania stron internetowych dostępnych dla każdego, niezależnie od jego stanu zdrowia. Kolejne części zawierają praktyczne porady i przykłady tworzenia treści w systemie WordPress. Zasady i techniki w nich przedstawione można z powodzeniem stosować w dowolnym systemie zarządzania treścią (CMS). Cykl poradników jest stale uzupełniany.

  • Teksty zgodne z WCAG.
  • Obrazki dostępne dla technologii wspomagających.
  • Linki i tabele dostępne i estetyczne.
  • Prosty (łatwy do przeczytania, nie prostacki) język.
  • Formularze zgodne z WCAG
  • Jak poprawić istniejącą stronę WordPress

Dostępność stron internetowych jest obowiązkowa w Polsce dla wszystkich podmiotów publicznych (urzędów, szkół, służb itp.). Jest to uregulowane od 2019 roku Ustawą o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych. Od czerwca 2025 roku również niektóre komercyjne podmioty gospodarcze są zobowiązane zapewnić dostępność swoich stron i aplikacji zgodnie z Europejskim Aktem Dostępności.

Akty prawne odwołują się do wytycznych dokumentu WCAG (Web Content Accessibility Guidelines). WCAG to zbiór zaleceń przygotowany przez The World Wide Web Consortium (W3C) w ramach Web Accessibility Initiative (WAI)

Dostępność cyfrowa – po co i dla kogo?

Oczywiście prawne regulacje, które generują dodatkowe koszty, budzą niechęć. Konieczne jest wykonanie dodatkowej pracy. Czasem wydaje się, że tak naprawdę nas to nie dotyczy, że to się nam wcale nie opłaca. Dla kogo właściwie robić tę całą dostępność?

Dla każdego. Również dla ciebie.

Co my zyskujemy?

Przybywa nam klientów, użytkowników stron. To proste.

  • W Polsce jest 3 miliony osób z orzeczeniami o niepełnosprawności.
  • Oprócz nich są jeszcze osoby starsze, dotknięte dysleksją, ADHD, Spektrum Autyzmu itp.

Razem szacuje się nawet, że może to być ok. 7 milionów ludzi. Czyli od 10 do prawie 20% polskiego społeczeństwa. To nasi potencjalni klienci. To są osoby, które skorzystają z naszych usług, albo sprawdzą informacje na naszej stronie.

Ale to nie wszystko. Każdy nasz użytkownik zyskuje na przejrzystych, uporządkowanych i łatwych do czytania treściach. Niezależnie od stanu jego zdrowia.

Mniej bezpośredniej pracy informacyjnej.

Osoby, które zdobędą łatwo niezbędne informacje,

  • nie zadzwonią z podstawowymi pytaniami do np. dziekanatu.
  • Częściej przyjdą ze wszystkimi niezbędnymi dokumentami.
  • Mogą w ogóle nie angażować naszego czasu, bo będą znać rozwiązana swoich problemów.

Nasze strony są lepiej pozycjonowane w indeksie Google i innych wyszukiwarek.

Dostępne strony są łatwe do zeskanowania i preferowane przez algorytmy. Klarowny układ treści, brak błędów w kodzie, to powoduje, że nasze treści mogą być uznane za bardziej wartościowe niż inne na podobny temat. To przekłada się na wyższą pozycję w wynikach wyszukiwania. Warto? Warto!

Prestiż

Świadomość użytkowników, że szanujemy ich potrzeby i staramy się dla nich, buduje dobrą opinię o naszej marce, czy instytucji.

Co zyskują użytkownicy naszej strony?

  • Łatwiej uzyskują informacje, czy załatwiają sprawy.
  • Są chronieni przed błędami w wypełnianych formularzach. Również przed pomyłkami finansowymi.
  • Łatwiej znajdują naszą stronę (Google!)
  • Mogą korzystać z usług cyfrowych na takich samych zasadach jak wszyscy.
  • Czują się szanowani i pełnowartościowi.

Czy zrobienie strony zgodnej z WCAG jest trudne, pracochłonne i kosztowne?

Niekoniecznie. Podstawowe zasady są dość proste. Wystarczy się ich trzymać.

Czy zajmuje to dodatkowy czas?

Tak. Nie ma się co oszukiwać. Trzeba włożyć odrobinę wysiłku, przemyśleć nasze treści, czasem sprawdzić, czy na pewno będą czytelne dla technologii wspomagających.
Z drugiej strony, po nabraniu wprawy dostępne treści robi się z marszu. Gdy już wiemy, jakich technik i elementów używać, to od razu na etapie pisania robimy to dostępnie. Nie tracimy czasu na poprawki.

Czy to trudne i kosztowne?

Niezbyt trudne! Przynajmniej jeśli chodzi o treści. Naprawdę wystarczy poznać kilka prostych technik i nasza treść będzie łatwiejsza do przyswojenia dla każdego.

Same treści, czyli strony, wpisy, artykuły czy media nie kosztują nas więcej — ich dostępność zależy głównie od umiejętności i chęci osoby edytującej.

Odpowiedź na pytanie o koszt dostępności nie jest jednoznaczna, bo zależy od:

  • skali strony,
  • technologii, w jakiej jest wykonana,
  • dodatkowych funkcjonalności,
  • etapu życia strony.

Najlepiej pokażą to przykłady:

Dowolna strona i system — na etapie projektowania, wyboru technologii i ich dostawcy, także podczas pisania, czy konfigurowania. Minimalny koszt i wysiłek. Poprawianie już gotowej strony jest zawsze trudniejsze, bardziej pracochłonne i droższe.


Strona wydziału uniwersytetu — zwykle postawiona na systemie CMS WordPress, zawiera strony informacyjne, aktualności, kontakt, podstrony projektów, informacje o kadrze itp. Wydział sam dba o motyw graficzny, używane wtyczki, aktualizacje, ewentualne dodatkowe funkcjonalności. Stronę kiedyś przygotowała zewnętrzna firma i przekazała ją wydziałowi. Teraz okazuje się, że nie spełnia wymogów ustawy.

  • Koszt poprawy może być naprawdę niewielki, jeśli nie zerowy. Za to może być czasochłonny. Dlaczego?
  • Podstawową dostępność możemy sprawdzić samodzielnie. Np. wejść na każdą podstronę używając tylko klawiatury.
  • Treści już mamy — czasem trzeba w nich poprawić formatowanie tekstu, tabel, kolory. To sporo pracy, ale dość łatwej i można to zrobić samodzielnie.
  • Wtyczki — zwykle im ich mniej, tym lepiej. Warto zasięgnąć porady fachowca przed instalacją. Ważne. NIE instalujemy sami „wtyczek do dostępności WordPress”.
  • Motyw (błędnie zwany czasem szablonem) — jeśli mamy uprawnienia administracyjne do strony, możemy go zmienić samodzielnie na dostępny. Ale uwaga! Tu może czyhać sporo pułapek i zawsze przed taką operacją lepiej zasięgnąć porady u fachowca. Czasem motywy budują strony za pomocą tzw. pagebuilderów. Najpopularniejsze to Elementor, WP-Bakery Page Builder. Wówczas treści trzeba w skrajnych przypadkach odtwarzać albo czyścić ze zbędnych znaczników. Czasem motyw zawiera funkcje, które trzeba będzie czymś zastąpić. No i trzeba dobrze wybrać nowy motyw, pasujący wizualnie i dostępny. Mimo wszystko jest to do zrobienia stosunkowo niewielkim kosztem, a nawet samodzielnie.
  • Formularze — najczęściej zbudowane za pomocą wtyczek, które generują dostępny kod, jednak tylko wówczas, gdy przestrzega się reguł specyfikacji HTML dotyczących konstruowania formularzy. Sprawdzenie dostępności formularza zawsze warto zlecić fachowcowi.

Podsumowując — sporo pracy, koszt mały, czasem zerowy. Efekt dość łatwy do uzyskania a zysk duży.


Strona instytucji — aplikacja internetowa, np. bankowa, czy ubezpieczeniowa. Zwykle jest to indywidualnie napisany projekt, oparty o podstawowy system zarządzania treścią. Zastosowane są zaawansowane technologie i frameworki JavaScript (React, Vue.js, Angular). Często zmieniana jest tylko treść wewnątrz wyświetlanej aplikacji.

  • Poprawa powinna być wykonana na podstawie profesjonalnego audytu dostępności. Kod i rozwiązania bywają naprawdę skomplikowane i niezbędne są fachowe podpowiedzi dostarczone przez audytora-programistę. Audyt i raport z niego jest praco- i czasochłonny.
  • Treści — tu najczęściej użytkownicy mają dostęp i mogą poprawić strukturę, zastosować poprawne elementy, ale bywa, że są to gotowe struktury i nie mamy wpływu na kod, który jest generowany. Wówczas poprawa może być kosztowna.
  • Struktura strony/aplikacji, elementy nawigacji, sposób obsługi wyświetlania treści. Wymaga pracy programistów, ewaluacji popraw, czasem zmiany technologii. Niestety, to kosztuje.
  • Formularze — najczęściej bardzo rozbudowane — zdecydowanie najbardziej kosztochłonna i pracochłonna naprawa, bywa, że niemal całość należy napisać na nowo. Dużo pracy programistów i konsultacji.

W skrócie – zwykle drogo i pracochłonnie – zmiany w zaawansowanych systemach są trudne i wymagają całego procesu testów i procedur wdrożeniowych. Z drugiej strony korzyści, również czysto finansowe, rekompensują wkrótce poniesione koszty.